Podstawy teorii integracji sensorycznej. Objawy zaburzeń przetwarzania sensorycznego u dzieci. Wpływ zaburzeń przetwarzania sensorycznego na funkcjonowanie dziecka w przedszkolu, szkole i w domu. Ćwiczenia i zabawy wspierające rozwój dziecka z zaburzoną integracją sensoryczną. Terapia metodą integracji sensorycznej to w większości aktywność ruchowa mająca postać „naukowej zabawy”. Prowadzone w trakcie terapii ćwiczenia polegają na odpowiednim stymulowaniu zmysłów poprzez ruch, manipulacje, dotyk, dźwięk, obraz, zapach i smak. Zajęcia terapeutyczne prowadzone z dzieckiem mają na celu kompensowanie Czasem dzieci z zaburzeniami modulacji sensorycznej bo o nich jest tu mowa są bierne i wycofane jakby zamknięte w sobie, czy bardzo nieśmiałe inne są pobudliwe, nadruchliwe zbyt aktywne, a czasem nawet agresywne. W terapii integracji sensorycznej poszukuje się środków zaradczych w takiej sytuacji. Dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej nie jest dzieckiem niegrzecznym. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zaburzenia integracji sensorycznej nie były klasyfikowane jako schorzenie. Objawy tych dysfunkcji tłumaczone były brakiem dobrego wychowania dzieci i tym, że są po prostu niegrzeczne. To duży błąd logiczny, który utrudniał Czy wiesz że….. u dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu bardzo często występują zaburzenia przetwarzania sensorycznego – nadwrażliwość lub podwrażliwość na bodźce zmysłowe: wzrokowe, słuchowe, dotykowe, węchowe, smakowe, proprioceptywne. i te związane ze zmysłem równowagi. W zależności od rodzaju zaburzenia niektóre Inne objawy zaburzenia integracji sensorycznej. W sytuacji, gdy różne elementy składowe integracji sensorycznej nie funkcjonują prawidłowo można zauważyć u dziecka: trudności w koordynacji ruchowej – zaburzenia równowagi i kłopoty w swobodnym poruszaniu się, opóźniony rozwój zdolności ruchowych – zaburzenia rozwoju motoryki pLaiWw. Dzieci z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego mogą być w każdej grupie przedszkolnej, również w Twojej. Pokażemy, w jaki sposób nauczyciel przedszkola może wspierać ich rozwój. Należy pamiętać, że na efekty terapii w gabinecie terapeutycznym musimy czasami poczekać, nie ma leku, który zlikwiduje wszystko w ciągu dnia albo tygodnia, dlatego tym bardziej warto wspierać dzieci, które borykają się z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego, również w przedszkolu. Dochodzi jeszcze kwestia dostępności terapii (z tym bywa różnie) oraz sytuacji, kiedy to dziecko jest dopiero na początku diagnostycznej drogi albo to Ty jako nauczyciel dostrzegasz pewne nieprawidłowości w rozwoju czy zachowaniu dziecka. POLECAMY Jak pomóc dzieciom radzić sobie z nie zawsze przyjaznym sensorycznie środowiskiem i otoczeniem? Jak oswajać dziecięce obawy i lęki? Jak wyciszać dzieci, kiedy są nadmiernie pobudzone? Poprawiać zdolność koncentracji, podnosić poziom pobudzenia, kiedy zaczynają być nieobecne? W jaki sposób ukierunkować pracę, aby dzieci z zaburzeniami SI mogły w pełni uczestniczyć w zajęciach i czuć się przy tym bezpiecznie? Odpowiedź na te pytania jest niestety trudna, ponieważ zaburzenia sensoryczne mogą mieć naprawdę różny charakter. Część dzieci będzie nadmiernie wycofana, inna grupa wręcz przeciwnie – będzie przekraczać wszelkie granice. Część będzie prezentować nadmierne reakcje na bodźce sensoryczne, podczas gdy w tym czasie inna grupa nie będzie czuła stymulacji lub będzie jej poszukiwać. Do tego wszystkiego mamy przecież też dzieci z zaburzeniami sensorycznymi, które wykazują trudności w zakresie motoryki dużej i małej, mają problemy z praksją czy koordynacją ruchową. Jakby tego było mało, stopień zaburzeń, zwłaszcza zaburzeń modulacji sensorycznej, może być za każdym razem inny, zależny od kontekstu i sytuacji. Dla niektórych dzieci siedzenie na dywanie, zwłaszcza w jednej pozycji, kiedy nauczyciel przykładowo czyta książkę, może być sporym wyzwaniem. Lekkie zmęczenie, wybicie z rutyny, pora dnia czy roku mogą sprawić, że dziecko będzie się zachowywać zupełnie inaczej niż jeszcze kilka dni czy nawet kilka godzin wcześniej. Czy w takim razie w tym wszystkim jest jakiś złoty środek? Oczywiście, ale zacznijmy od początku. Przestrzeń Jako nauczyciel rozejrzyj się po swojej sali; zastanów się, jak może się w niej czuć dziecko nadwrażliwe na bodźce sensoryczne. Ile możliwości daje sala dziecku poszukującemu bodźców sensorycznych? Może warto coś zmienić? W pierwszej kolejności ogranicz nadmiar kolorów, dekoracji, zadbaj o przyjazne, naturalne oświetlenie. Ale nie zapominaj, że mocne słońce też bywa czymś przeciążającym. Może więc uda się zamontować w sali rolety? A kolory? Te na ścianach, podłodze i półkach? Powinny być stonowane. Kolorowe pudełka powkładaj do większych jasnych pudełek, przyklej też zdjęcia prezentujące to, co powinna zawierać dana szafka. To wszystko sprawi, że w sali zapanuje porządek, a dzieciom będzie łatwiej sprzątać i odkładać zabawki oraz pomoce edukacyjne na właściwe miejsca. Ta swego rodzaju rutyna pomoże tak naprawdę wszystkim dzieciom, da im więcej poczucia bezpieczeństwa i spokoju. Przeanalizuj, w jaki sposób prowadzisz swoje zajęcia. Czy kiedy siedzicie na dywanie, dzieci kładą się na siebie, przepychają się? Może to komuś przeszkadza? Przeanalizuj miejsca dzieci. Może niektóre powinny zamienić się miejscami? A może warto zaznaczyć przestrzeń każdego dziecka, dając im poduszki lub szarfy, w których będą siedzieć? Dla niektórych dzieci siedzenie na dywanie, zwłaszcza w jednej pozycji, kiedy nauczyciel przykładowo czyta książkę, może być sporym wyzwaniem. Pozwalaj na zmianę pozycji, wykorzystaj poduszki, materacowe kształtki, worki sako lub dyski sensoryczne. Lekkie balansowanie na dysku sensorycznym wydłuży poziom koncentracji dziecka; sprawi też, że przez dłuższy czas będzie ono w stanie utrzymać jedną pozycję. Dzieciom, którym i to nie pomaga, możesz zaproponować zabawki do ściskania: piłkę stresową, kawałek ciastoliny – to naprawdę nie muszą być specjalistyczne pomoce. Kiedy praca odbywa się przy stoliku, nie tylko zadbaj o prawidłowo dobrane do wzrostu dziecka krzesełko i stolik, ale też zastanów się, czy w przypadku niektórych dzieci nie będzie lepiej zastąpić krzesła dużą piłką. A jeżeli zadanie nie wymaga pozycji siedzącej, może po prostu warto pozwolić dziecku stać, jeżeli faktycznie wykazuje taką potrzebę? Pozwalaj również na przerwy sensoryczne. Każde zajęcia wymagające dłuższego skupienia warto, a nawet należy, przeplatać zabawami ruchowymi. Wspólne turlanie się po podłodze, przepychanie i przeciskanie się lub siłowanie mogą naprawdę pomóc dzieciom. Tym, które są nieobecne, tego typu zabawy pomogą „wrócić” do zajęć, przywracając odpowiedni poziom pobudzenia, tym, które są już mocno pobudzone, wręcz przeciwnie – pomogą się wyciszyć. Zabawy ruchowe, zwłaszcza takie, które stymulują dziecko proprioceptywnie, pomagają lepiej poczuć siebie i dowiedzieć się, gdzie ciało dziecka znajduje się w stosunku do innych osób czy rzeczy, co jest istotne, biorąc pod uwagę osobistą przestrzeń każdego człowieka. Wyeliminuj wszystkie przedmioty i sprzęty, które wydają specyficzne dźwięki. I nie chodzi tutaj wyłącznie o grające zabawki, ale też o brzęczenie czy migotanie oświetlenia lub klimatyzacji. Zadbaj o kącik wyciszenia i relaksu, który pozwoli się dziecku nie tylko uspokoić, ale też odciąć od nadmiaru bodźców. Jak wydłużyć zdolność koncentracji i sprawić, że dziecko jest w stanie utrzymać przez dłuższy czas jedną pozycję (np. podczas pracy przy stoliku czy spożywania posiłku)? Zanim usiądziecie do stołu, przeprowadzaj zabawy z elementami stymulacji proprioceptywnej (ćwiczenia siłowania, zabawy z elementami oporowania, mocny masaż, noszenie cięższych przedmiotów, prace porządkowe). Na krześle dziecka umieść dysk sensoryczny. Przymocuj elastyczną taśmę do nóg krzesła – dziecko będzie napierać stopami na taśmę. Pod stolikiem umieść pudełko lub miskę z piłką. Dziecko, siedząc, może cały czas pracować nogami. Często potrzeba chodzenia jest naprawdę ogromna, a to może pomóc. Pamiętaj o przerwach, w trakcie których przeprowadzacie zabawy ruchowe. Pozwalaj wstawać od stolika. Dzieci, które mają ogromną potrzebę ruchu, angażuj w prace porządkowe (podlewanie kwiatków, przynoszenie wody itp.). Tradycyjne krzesło można zastąpić dużą piłką, której wysokość musi być indywidualnie dobrana do dziecka. Dziecko w trakcie pracy może ściskać jakąś gumową zabawkę do zgniatania, tzw. fidget toy. Czas Planuj zajęcia. Niespodzianki, chociaż przyjemne, wybijają dzieci z rutyny. Sprawiają, że ogarnia je chaos, zaczynają czuć się niepewnie, a to wpływa niekorzystnie na ich zachowanie i funkcjonowanie. O każdej zmianie uprzedzaj stosunkowo wcześniej; przygotowuj dzieci na to, że będzie głośniej, a grupę odwiedzi gość. Zwracaj szczególną uwagę na sytuacje, w których natężenie bodźców sensorycznych może być większe niż zwykle. Już kilka dni wcześniej opowiadaj grupie, że czeka Was wycieczka lub zmiana sali, bo i taka czasami może zajść potrzeba. W planowaniu pomocne będą zdjęcia lub obrazki, które wizualnie przedstawią rozkład dnia i bardzo dokładnie zilustrują dziecku, co będziecie robić. Obrazowe przedstawienie planu dnia dla dzieci w wieku przedszkolnym jest bardziej miarodajne niż zegarek. Pomyśl o wszystkich innych zajęciach lub momentach w ciągu dnia, kiedy opuszczacie salę lub kiedy przychodzi inny nauczyciel. Wyjaśnij mu, z jakimi trudnościami borykają się Twoi uczniowie, co im pomaga, a co skutecznie utrudnia im przetrwanie dnia w przedszkolu. Jeżeli dla ucznia z nadwrażliwością słuchową zajęcia rytmiczne są zbyt głośne, wspólnie z nauczycielem i rodzicem takiego dziecka zastanówcie się, jak mu pomóc. Może korzystanie z cichych instrumentów, dawanie dziecku szansy na opuszczenie sali, kiedy poczuje się już mocno przeciążone (lub zaobserwuje to nauczyciel), będzie dobrym rozwiązaniem? Rozmawiaj z rodzicami, którzy najlepiej znają swoje dziecko. Być może mają swoje sposoby na trudne sensorycznie momenty, a może podpowiedzą Ci, które sygnały i zachowania dziecka świadczą o tym, że ma dość, że potrzebuje wyciszenia i pomocy. Niektóre dzieci same potrafią zasygnalizować, że czują się niekomfortowo, że jest zby... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 10 wydań magazynu "Wychowanie w Przedszkolu" Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online Możliwość pobrania materiałów dodatkowych ...i wiele więcej! Sprawdź Jednym z pierwszych pytań, jakie zadają rodzice dziecka, u którego właśnie zdiagnozowano zaburzenia integracji sensorycznej jest „Co mogę zrobić w domu?”. Uważam, że bezsprzecznie czynnikiem wpływającym na poprawę funkcjonowania dziecka jest zaangażowanie i uczestnictwo w terapii rodzica. W terapii integracji sensorycznej ważnym czynnikiem jest stworzenie swego rodzaju „diety sensorycznej” przez terapeutą we współpracy z rodzicem. To co należy ograniczyć w codziennym życiu, jak dostosować środowisko w którym przebywa dziecko i jakie wykonywać z nim ćwiczenia. Najlepiej by zalecenia diety wpisane były w standardowy program dnia. Praca z twoim dzieckiem niekoniecznie oznacza granie roli terapeuty. Nie oznacza też, że powinieneś poświęcić wiele godzin każdego dnia na domową terapię. Czasem wystarczy kilkanaście minut dziennie. Pomaganie twojemu dziecku w domu to coś więcej niż styl życia. Będziesz musiał/a zmienić swoje myślenie i swój tryb życia. Jeżeli potrafisz to zrobić, będziesz na dobrej drodze do zorganizowania diety sensorycznej. Jak zorganizować środowisko w którym przebywa dziecko? Gdy dziecko jest nadwrażliwe wzrokowo. Raczej nie stosuj tapet o jaskrawych kolorach i z dużą ilością ornamentów czy wzorów. Zastosuj wyłącznik światła z możliwością regulacji natężenia oświetlenia tak by intensywność dostosować do potrzeb dziecka: wyższa gdy bawi się, uczy, jest aktywny; niższą gdy zbliża się pora snu. W pokoju ogranicz nadmiar zabawek. Nawet jeśli dziecko ma dużo zabawek to część schowaj do pojemników i do zabawy wyjmuj określone klocki, samochody, układankę itp. Jeśli dziecko jest w wieku szkolnym i zaczął się okres odrabiania lekcji, nigdy nie stawiaj biurka tuż przy oknie, tak by dziecko patrzyło wprost na okno. Nie jest dobrze gdy biurko stoi naprzeciwko półki, na której stoją zabawki, kolorowe książki, ponieważ dla dziecka nadwrażliwego wzrokowo wszystko to są elementy pobudzające, rozpraszające uwagę. Jeśli trzeba można ustawić na biurku parawan, który odetnie dziecko od nadmiaru bodźców. Część dzieci nadwrażliwych wzrokowo ma kłopoty z jedzeniem pewnych pokarmów. Nie lubią kiedy się ze sobą stykają lub nakładają np. nie znoszą jak polewamy coś sosem, lub jak sałatka styka się lub leży na ziemniakach itp. Akceptując to warto zastosować talerzyki z oddzielnymi przedziałami w których znajdą się poszczególne pokarmy. Gdy dziecko jest nadwrażliwe słuchowo. Nadwrażliwość słuchowa ma różne oblicza i myśląc o dostosowaniu domu do potrzeb dziecka nadwrażliwego należy uwzględnić specyfikę potrzeb charakterystycznych dla konkretnego dziecka. Generalnie w pomieszczeniu gdzie przebywa dziecko nie powinno być nadmiaru dźwięków. Niedopuszczalne jest by stale był włączony telewizor, czy radio. Czasem w pokoju dziecka umieszczamy akwarium – to również może być źródło stałego uciążliwego dźwięku / filtr, czy urządzenie do natleniania/. Hałas z ulicy, szczególnie latem gdy otwieramy okna też może być dezorganizujący. Pracujący wentylator, czy klimatyzator to również potencjalne źródła dźwięków przez nas nie dostrzegalnych, a dla dziecka nadwrażliwego uciążliwych. Jeśli nie można znaleźć lub wyeliminować dźwięków dezorganizujących zachowanie dziecka nadwrażliwego może warto zastosować dobre słuchawki. Dziecko może je zakładać gdy odrabia lekcję lub od czasu do czasu w ciągu dnia by choć na krótko odciąć go od nadmiaru dźwięków. Dzieci mogą nosić słuchawki, mogą też słuchać dźwięków lub muzyki zalecanej przez terapeutę lub takiej, która wycisza, organizuje zachowanie dziecka. Nadmiar dźwięków w łazience podczas kąpieli to wystarczający powód kłopotów z zasypianiem. Łazienka wyłożona ceramicznymi kafelkami sprzyja odbijaniu się dźwięków, nakładania się, czy powstawania echa zwykle przez większość z nas nierejestrowanego, a uciążliwego i pobudzającego dziecko nadwrażliwe. Więc dodatkowo jeszcze nie hałasujmy podczas kąpieli, może zaaranżujmy tak wystrój łazienki by wygłuszyć część dźwięków. Gdy dziecko jest nadwrażliwe węchowo. Zapachy mogą być organizujące, wyciszające lub pobudzające. Dla dziecka nadwrażliwego najgorszy jest chaos, mieszanki zapachów lub długotrwałe wystawienie na silne zapachy /np. pałeczki zapachowe, kominki zapachowe czy stale ulatniające się zapachy z elektrycznych aromatyzerów/. Jednak nawet zapachy jakie towarzyszą gotowaniu, przygotowaniu, smażeniu posiłku wystarczająco dezorganizują, utrudniające koncentrację, pobudzają. Również część posiłków może być nieprzyjemna dla wrażliwych węchowo dzieci. Nawet zbyt silne kosmetyki stosowane przez tatę lub mamę mogą nie tylko mieć wpływ na pobudzenie dziecka ale i na kontakty z rodzicami. Jeśli podczas kąpieli zastosujemy mydła, płyny o bardzo intensywnym aromacie to dziecko nadwrażliwe może mieć kłopoty z zasypianiem i spokojnym snem. Gdy dziecko jest nadwrażliwe dotykowo. Najbardziej dezorganizujące mogą być noszone ubrania, więc szanujmy uwagi dziecka w tym zakresie. Wycinajmy metki, unikajmy ubrań z wyraźnymi szwami od wewnątrz szczególnie jeśli zakładamy je bezpośrednio na ciało. Zwróćmy uwagę na skarpety, szwy w palcach mają zwykle kawałki nitek , które będą drażniły, piękny wyszyty wzór na skarpetce od wnętrza może być plątaniną nitek drażniących dotykowo. Czasem gumki wokół nadgarstkówlub bioder mogą być nieprzyjemne. Dzieci nadwrażliwe nie lubią też golfów, nie znoszą swetrów wełnianych /mają dużo włosków/ czy zbyt obcisłych koszulek, a tym bardziej obcinanie włosów to bardzo nieprzyjemna i stresująca czynność dla dzieci nadwrażliwych dotykowo. Więc może przed obcinaniem włosów warto zmiękczyć je odżywką czy po prostu zmoczyć. Dobrze osłonić szyję dziecka by włosy nie dostały się za koszulkę, a natychmiast po obcięciu wykąpać dziecko i zmienić dotykowa to jeden z poważnych czynników wpływających na to co jemy. Szanujmy wskazówki dziecka co lubi, a czego nie lubi, nigdy nie wymuszajmy jedzenia czegoś co nam wydaje się smaczne i ważne dla diety lub nie stosujmy przekupstwa /jak zjesz to dostaniesz... , jak nie zjesz to nie będziesz.../ . Wszystkie te działania nawet jeśli spowodują, że dziecko zje to co chcemy by zjadło i tak w konsekwencji będą skutkowały pobudzeniem czy dezorganizacją zachowania. Jakie ćwiczenia mogę zastosować by wpłynąć na poprawę integracji sensorycznej, organizację zachowania? Jakie ćwiczenia powinny znaleźć się w "diecie sensorycznej"?Oczywiście nie ma uniwersalnych ćwiczeń korzystnych dla każdego dziecka jednak można mówić o ćwiczeniach – zabawach, które można dość bezpiecznie stosować w domu. W następnych artykułach przedstawimy zestawy domowych ćwiczeń. Poruszamy temat niepokojących objawów, które mogą wskazywać na zaburzenia integracji sensorycznej. Rodzice otrzymują z przedszkola sygnały, że z ich dzieckiem coś jest nie tak. Mają się udać do specjalisty – terapeuty integracji sensorycznej. Jest to dla nich bardzo trudne doświadczenie, wywołujące często negatywne emocje. Czasem nic na ten temat nie wiedzą, nie zgadzają się z opinią z przedszkola bądź po prostu ich to przytłacza. O tych trudnościach, o tym jak przebiega diagnoza i terapia integracji sensorycznej oraz jak wybrać dobrego specjalistę, rozmawia psycholog Alicja Kowalska z certyfikowaną terapeutką integracji sensorycznej Agatą Poprawą. Alicja Kowalska: Pani Agato, czasem rodzice nie zauważają problemów rozwojowych związanych z integracją sensoryczną swoich dzieci. Dlaczego tak się dzieje? Agata Poprawa: Mogą być różne przyczyny takiej sytuacji. Rodzice często są po prostu zabiegani. Dużo pracują i nie mają na nic czasu. Dziecko jest częściej z opiekunką lub babcią niż z nimi. Nie wynika to ze złej woli rodziców, lecz przez ten stan rzeczy, wiele umyka ich uwadze. Zdarza się, że rodzic przyzwyczaja się do danego sposobu funkcjonowania malucha. Tłumaczy jego dysfunkcję cechą charakteru. Mówi wtedy: „On/ona taki jest. Od urodzenia nie lubi się przytulać, ani dotykać pluszowych misiów” itp. Dodatkowo rodzice jedynaków nie mają odniesienia do innych, rozwijających się w normie dzieci. Szczególnie, kiedy nie spotykają się z innymi rodzicami. Łatwo wtedy przeoczyć jakiś problem. AK: Z jakiego powodu rodzice zaczynają dostrzegać problem u swojego dziecka? W jakich okolicznościach najczęściej trafiają do Pani rodzice ze swoimi dziećmi? AP: Trzyletnie dziecko z reguły zaczyna chodzić do przedszkola. Nauczyciele, z racji swojego doświadczenia zawodowego, dostrzegają u niego problemy, które przeoczyli rodzice. Skarżą się, że dziecko nie słucha poleceń, nie rozumie a tym samym ich nie wykonuje. Zwracają uwagę na fakt, że podopieczny siedzi sam w kącie, nie bawi się z innymi dziećmi lub przeciwnie, jest zbytnio pobudzony, biega po sali, nie potrafi usiedzieć w miejscu. AK: Czy głównym problemem jest niewykonywanie poleceń przez dziecko. AP: Tak, panie w przedszkolu, mają pod opieką dużą grupę dzieci, które powinny już radzić sobie z przetwarzaniem bodźców na tyle, żeby rozumieć i wykonywać polecenia. Jeżeli w przedszkolu jest dziecko, które tego jeszcze nie potrafi, wpływa to na funkcjonowanie całej grupy. Dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej może spowalniać grupę, przeszkadzać podczas zajęć, a nawet generować konflikty. AK: Niewykonywanie poleceń to najbardziej zauważalny objaw, który może wynikać z wielu problemów u dziecka. AP: Najczęściej dziecko nie potrafi skupić uwagi na pani i na wypowiadanym przez nią poleceniu. Jest ono rozkojarzone z różnych powodów. Np. jest słabe posturalnie i wierci się podczas siedzenia, szukając dogodnej dla siebie pozycji. Koncentrując uwagę na tej czynności, nie potrafi w tym samym czasie słuchać tego, co mówi do niego pani. Dużo bodźców dookoła może sprawiać, że dziecko jest przestymulowane wzrokowo. W wyniku tego ciągle się rozgląda. Kolorowe zabawki są dla niego ciekawsze niż to, co mówi nauczycielka. Może mieć także problem z przetwarzaniem słuchowym. Dziecko słyszy prawidłowo. Badanie słuchu jest w normie. Jednak mimo to, nie rozumie, co się do niego mówi. Wynika to z tego, że źle przetwarza komunikat na poziomie neuronalnym. Do mózgu dochodzi informacja zniekształcona lub opóźniona. Przedszkolak może nie radzić sobie ze zbyt dużą ilością bodźców w przedszkolu. W takim przypadku występuje problem z modulacją. Dziecko nakręca się i nie jest w stanie wyhamować. Przyjmuje wszystkie bodźce i nie potrafi się od nich odciąć. W miarę upływu dnia jest coraz bardziej pobudzone, nie potrafi usiedzieć na miejscu. Czasem bywa nawet agresywne w stosunku do kolegów. AK: Środowisko domowe bardzo różni się od przedszkolnego. Rodzice mogą być zdziwieni, że ich spokojne dziecko w przedszkolu zachowuje się zupełnie inaczej. AP: Tak jak już wspomniałam, w przedszkolu dziecko otacza dużo bodźców, które są bardzo wyraziste na każdym kroku. Natomiast w domu jest inaczej – spokojniej. Nikt tak często nie krzyczy, nie płacze, nie ma tylu zabawek ani tylu osób. Nawet jak coś się dzieje, np. jest zbyt głośno, dziecko ma alternatywę możliwość pójścia do innego pokoju, przytulenia się do ulubionego misia, a nawet wejścia pod koc, jeżeli w danym momencie tego potrzebuje. AK: Dzieci, które mają problemy z przetwarzaniem bodźców w przedszkolu, wracając do domu, w jakiś sposób próbują sobie z tym radzić. Jak to dokładnie wygląda? AP: Dzieci reagują w dwojaki spokój. Jedne są w domu bardzo pobudzone. Biegają, skaczą, krzyczą, czasem reagują negatywnymi emocjami. Trudno im się wyciszyć. Mogą mieć problemy ze snem. Inne dzieci przychodzą do domu z przedszkola i cały czas siedzą w swoim pokoju. Nie chcą rozmawiać, nie chcą jeść. Mówią, żeby dać im spokój. W ten sposób próbują sobie poradzić z nadmiarem bodźców, których doświadczyły w ciągu dnia. AK: Jakie jest nastawienie rodziców, kiedy po sugestii nauczyciela z przedszkola, trafiają do terapeuty integracji sensorycznej? AP: Rodzice bardzo często mówią, że zostali skierowani na konsultację przez pedagoga przedszkolnego. Sami nie dostrzegają problemu. Jest to dla nich tym bardziej niezrozumiałe, kiedy dziecko w domu jest spokojne i nie przejawia takich samych niepokojących zachowań, jak w przedszkolu. Terapeuci powinni pamiętać, że rodzice nie muszą mieć wystarczającej wiedzy na temat aspektów integracji sensorycznej oraz rozwoju dziecka i nie można tej wiedzy od nich wymagać. Zadaniem specjalistów, jest wyjaśnienie na czym polegają dysfunkcje w zakresie zaburzeń SI, i jak można pomóc w tym zakresie. AK: Na pierwszych spotkaniach z terapeutą integracji sensorycznej, przeprowadzana jest diagnoza. Na czym ona polega? AP: Diagnoza trwa mniej więcej trzy spotkania. Na pierwszym terapeuta rozmawia z rodzicami. Najlepiej, żeby dziecka przy tym nie było. Rodzice wtedy opowiadają, co dla nich jest największym problemem oraz co zgłasza nauczycielka. W tym celu dobrze jest przynieść opinię na temat funkcjonowania dziecka w przedszkolu. Następnie przeprowadzany jest obszerny wywiad na temat rozwoju dziecka. Pytania dotyczą przebiegu ciąży, porodu, rozwoju dziecka w wieku niemowlęcym. Terapeuta sprawdza, czy wszystko w rozwoju dziecka przebiegało prawidłowo. Druga część wywiadu dotyczy potencjalnych problemów z przetwarzaniem bodźców u dziecka. Terapeuta zadaje pytania o problemy w funkcjonowaniu wszystkich zmysłów: dotyku, w tym czucia głębokiego i przedsionkowego, słuchu, wzroku, smaku, węchu oraz równowagi. AK: Tak przebiega pierwsze spotkanie. Co się odbywa na kolejnych dwóch? AP: Na drugim spotkaniu obecne jest dziecko. Na początku bawi się ono swobodnie w sali integracji sensorycznej. Terapeuta obserwuje je i stara się nawiązać z nim kontakt. Patrzy, jak zachowuje się ono w nowym miejscu. Jedne dzieci będą wszystkiego ciekawe i z pozytywnym nastawieniem będą bawiły się w sali. Inne usiądą sobie w kąciku, czekając na polecenia. Dzieci są różne i każde ich zachowanie jest znaczące dla diagnozy oraz sposobu prowadzenia dalszej terapii. Gdy dziecko jest gotowe, terapeuta proponuje mu ćwiczenia, które są konkretnymi próbami testowymi. Dzieci zadaniowe wykonują wszystkie polecenia potrzebne do diagnozy na jednym spotkaniu. Przy innych dzieciach terapeuta musi się wykazać pomysłowością, żeby między elementy zabawowe przemycać zadania testowe. Wtedy diagnoza trwa dłużej. Może nawet potrwać przez kolejne trzy spotkania. Terapeuta nic nie robi wbrew woli dziecka. Próbuje je zachęcić, ale nigdy nie zmusza Np. nie zawsze wykonuje próbę rotacyjną, polegającą na mocnym kręceniu dziecka w kółko. Jeśli dziecko nie toleruje delikatnego kręcenia, bo się źle czuje, to nie robi już mocniejszych obrotów. AK: W jaki sposób powinna być przekazana rodzicom diagnoza? AP: Terapeuta wszystko po kolei rodzicom tłumaczy, co zawarł w pisemnej diagnozie. Rodzic powinien ją rozumieć. Każde specjalistyczne zwroty powinny być wyjaśnione. Następnie proponuje plan terapii indywidualnej, przedstawiając po krótce jej przebieg. AK: Czy rodzicie mogą jakoś wspomóc proces terapeutyczny? AP: Rodzice w ramach diagnozy dostają tzw. „dietę sensoryczną”. Są to zalecenia do pracy w domu. Terapeuta zapisuje rodzicom, co codziennie muszą z dzieckiem wykonać. Są to różne ćwiczenia oraz wskazówki, jak pomóc funkcjonować dziecku na co dzień. Np. zaleca się wprowadzenie stałego planu dnia, aby wiedziało ono, co i kiedy się wydarzy. Takie oddziaływania wpływają korzystnie na dzieci, które mają problem z modulacją. Dzięki zrozumiałemu planowi dnia, są one dużo spokojniejsze. Dla dziecka bardzo pobudzonego wieczorami zaleca się kołderkę obciążeniową, której waga jest dobierana indywidualnie przez terapeutę. Dziecku słabszemu w zakresie motoryki małej, zaleca się wykonywanie prac manualnych, np. zabawy plasteliną. Dla dziecka słabszego fizycznie proponuje się w formie zabawy siłowanie się z rodzicem. Jeżeli potrzebuje ono stymulacji czucia głębokiego, zaleca się zawijanie dziecka w kocyk, tzw. „naleśnik”. Dzieci bardzo lubią taką formę kontaktu z rodzicem i chętnie wykonują tego typu ćwiczenia. AK: Czy zalecenia są również przekazywane do przedszkola? AP: Dziecko przedszkolne większość swojego czasu w ciągu dnia przebywa w placówce. Jest to bardzo ważne, żeby panie nauczycielki wiedziały, jak z nim postępować, by funkcjonowało lepiej. Terapeuta integracji sensorycznej przekazuje rodzicowi zalecenia do pracy w przedszkolu. Nauczycielki dziecka dowiadują się, w jaki sposób je uspokoić, kiedy jest zdenerwowane. Jedno będzie potrzebowało pójść do kącika wyciszenia, a inne mocnego masażu i docisku. W zaleceniach dla przedszkola terapeuta wyjaśnia także, dlaczego dziecko zachowuje się w określony sposób. Informuje np., że jeżeli dziecko chodzi po sali i obija się o inne dzieci, to robi to, nie dlatego, że jest niegrzeczne, ale dlatego, że potrzebuje, bardziej niż inne dzieci, stymulacji zmysłu dotyku. AK: Jakie jeszcze zalecenia, wskazówki otrzymują rodzice podczas diagnozy? AP: Podczas prób testowych terapeuta integracji sensorycznej sprawdza, czy dziecko jest nadwrażliwe lub podwrażliwe słuchowo, lub czy ma problem z przetwarzaniem słuchowym. Zaleca wtedy rodzicom wykonanie u dziecka dokładnej diagnozy przetwarzania słuchowego oraz wdrożenie ewentualnego treningu słuchowego. Zdarza się też, że terapeuta zauważa, że dziecko jest słabe posturalnie i zaleca, by uczęszczało na dodatkowe zajęcia ruchowe, np. basen. Jeżeli takie problemy są duże, to może także skierować je do fizjoterapeuty albo do ortopedy. Podczas diagnozy wykonywana jest tzw. „próba oczna”, podczas której sprawdza się ruchy gałek ocznych. Jeśli praca oczu jest nieprawidłowa, terapeuta kieruje dziecko do ortooptyka bądź okulisty. AK: Z tego, co Pani mówi, terapeuta integracji sensorycznej musi widzieć dziecko z pewnej perspektywy, żeby dostrzec jego problemy w całości. Wymaga to posiadania szerokiej wiedzy i doświadczenia. AP: To prawda. Podczas diagnozy integracji sensorycznej mogą zostać zauważone bardzo różne problemy dziecka. Dobrze jest, aby rodzice zaufali diagnoście i wypełniali wszystkie jego zalecenia, w ten sposób mogą najlepiej pomóc swojemu dziecku. AK: Na podstawie diagnozy terapeuta pracuje z dzieckiem. Jak często odbywają się sesje oraz ile trwa terapia, by była skuteczna? AP: Jest to minimum jedno spotkanie tygodniowo. Jeżeli rodzice mają taką możliwość lub problem jest bardzo duży, są to dwa spotkania w tygodniu. Na pewno nie częściej, ponieważ mogłoby dojść do przestymulowania dziecka. Zazwyczaj zaleca się rok terapii. Po roku terapeuta wykonuje rediagnozę, czyli sprawdza, co udało się wypracować, a co wymaga jeszcze terapii. Po rediagnozie podejmuje wspólnie z rodzicem decyzję, czy konieczna jest dalsza terapia. AK: Rodzice, którzy szukają terapeuty integracji sensorycznej, chcieliby trafić do właściwej osoby. Na co powinni zwrócić uwagę przy wyborze terapeuty oraz podczas pierwszych spotkań z nim? AP: Rodzic zawsze może poprosić terapeutę o okazanie certyfikatu. Warto również zwrócić uwagę na jego doświadczenie zawodowe, podejście do dziecka, współpracę w zakresie komunikacji z rodzicem. Pamiętajmy, że zawsze możemy pytać o wszystko, co nas niepokoi, zarówno podczas diagnozy, jak i procesu terapeutycznego. AK: Poza osobą terapeuty ważna jest sala, w której dziecko pracuje. Jak taka sala powinna wyglądać? AP: To zależy jakie jest dziecko. Jeżeli jest ono bardzo rozkojarzone, to pewne próby testowe wykonuje się w małej salce, pomalowanej na biało, w której jest mało bodźców. W takiej sytuacji mała sala nie powinna rodziców niepokoić. Oprócz tej sali, powinna być też duża sala integracji sensorycznej. Musi być tam odpowiednia przestrzeń, żeby dziecko mogło wykonać skoki, przebiegnąć się lub np. wykonać lajkonika. Powinno być w niej okno, aby docierało do sali światło dzienne. Elementem wyposażenia jest między innymi sprzęt podwieszany, na którym terapeuta montuje różne sprzęty. Na podłodze powinny być materace, na których dziecko może wykonać różne ćwiczenia, np. przewroty. AK: Porozmawiajmy na temat skuteczności terapii. Czy są przypadki, kiedy dziecko mimo terapii nie jest w stanie zintegrować się do końca? AP: W przypadku dzieci, u których problemy integracji sensorycznej wynikają z poważniejszych dysfunkcji oraz zaburzeń wielozmysłowych tak się właśnie dzieje. Cele takiej terapii są wtedy zupełnie inne. AK: Czy mogłaby pani rozwinąć temat? AP: Dzieje się tak w przypadku dzieci z zaburzeniami rozwojowymi w szczególności z autyzmem bądź niepełnosprawnościami sprzężonymi. U tych dzieci oprócz zaburzeń funkcji mózgu, które objawiają się zaburzeniami interakcji społecznych i porozumiewania obserwuje się również osłabione pod wieloma względami przetwarzanie sensoryczne. Aktywność motoryczną dziecka może hamować słaba modulacja bodźców przedsionkowych. Dzieci autystyczne wykazują niepewność grawitacyjną, unikają ruchu obawiając się braku stabilności, solidnego podparcia. Są również wrażliwe na zmiany położenia ciała w przestrzeni często reagując zdenerwowaniem. Dzieci autystyczne nie rejestrują wielu bodźców z otoczenia a tym samym nie mogą ich zintegrować, słabo rejestrują informacje słuchowe stąd ograniczone możliwości rozwoju języka. Zaburzenia czucia głębokiego i przedsionka powodują brak rozwoju prawidłowego schematu własnego ciała a co za tym idzie planowanie motoryczne przychodzi z trudem. Prawidłowo dobrana terapia zaspokaja ich potrzeby sensoryczne, wpływając na znaczną poprawę funkcjonowania na co dzień. AK: Pani Agato są przypadki, że problemy integracji sensorycznej są diagnozowane bardzo późno. Dlaczego tak się dzieje i jaki ma to wpływ na skuteczność terapii? AP: Jest to bardzo niekorzystne. W całym procesie jakim jest rozpoczęcie udzielania dziecku pomocy niezwykle ważny jest moment zauważenia problemu. Im wcześniej dzięki prawidłowej obserwacji dziecka zostaną rozpoznane deficyty np. w uczeniu się, koordynacji ruchowej, w zachowaniu oraz zostanie rozpoczęta terapia tym większe szanse na znaczną poprawę funkcjonowania lub nawet całkowite wyeliminowanie występujących trudności. Czasem trafiają do mnie dzieci nawet ośmioletnie u których nieprawidłowe nawyki kształtowane i błędne wzorce stały się już przyzwyczajeniem i są utrwalane latami. U takich dzieci terapia jest bardzo trudna i jej skuteczność jest dużo niższa. Jednym z powodów tak późnego przyjścia na terapię jest nieuczęszczanie dziecka do przedszkola. Czasem też, co jest bardzo krzywdzące dla dziecka, w przedszkolu dziecko dostaje łatkę tego niegrzecznego. Nikt nie stara się go zrozumieć ani mu pomóc. Dlatego tak ważna jest świadomość tego problemu i edukowanie zarówno nauczycieli, jak i rodziców. „Effectis” Niepubliczny Punkt Przedszkolny dla dzieci z autyzmem Warszawa, Ursynów Pod Lipą 1 ok. nr 2 +48 505 868 502 „Effectis” – placówka powstała z inicjatywy doświadczonych i dobrze zorientowanych w temacie zaburzeń ze spektrum autyzmu rodziców, którzy zmagają się z autyzmem swojego dziecka na co dzień. W połączeniu sił z kadrą wykwalifikowanych terapeutów oraz specjalistów, powstało wyjątkowe miejsce, niosące pomoc dzieciom z ASD i ich rodzinom. Rodzice uważnie obserwujący swoje dziecko potrafią dostrzec niepokojące zachowania dziecka, które mogą być objawem zaburzonej integracji sensorycznej. Jednym z pierwszych objawów, jakie możemy obserwować w okresie niemowlęcym są trudności dziecka w zrozumieniu położenia i ruchu ciała w przestrzeni. Niektóre niemowlęta boją się ruchu, ponieważ informacje wewnętrzne z mięśni, stawów i układu równowagi nie są precyzyjnie opracowywane przez ich układ nerwowy. Gdy matka ułoży dziecko na plecach podczas karmienia, zaczyna ono płakać i wyginać ciało, jeśli unosi się je do góry, jest przerażone, płacze, napina się. Dzieje się tak, ponieważ dziecko nie jest w stanie wyraźnie sobie uzmysłowić, jakie ruchy wykonuje jego głowa i całe ciało, jest wystraszone niezrozumiałymi bodźcami. Inne dzieci natomiast nie lubią być przytulane, nie tolerują delikatnego dotyku. Niektóre zbyt wrażliwie reagują na dźwięki lub światło. Częściej niż ich rówieśnicy płaczą i są rozdrażnione. Dzieci te są przeciążone normalnie występującymi bodźcami sensorycznymi. Niemowlęta te mogą mieć niespokojny sen. Ich cykl dobowy snu i czuwania jest zaburzony, dlatego śpią mało, krótko i zasypiają lub budzą się z płaczem. Nieco starsze dzieci z zaburzeniami regulacji zwykle bardzo łatwo wpadają w złość. Czasem mają poważne trudności przy dokonywaniu jakiejkolwiek zmiany np. po kąpieli nie chcą wyjść z wanny, trudno im zakończyć jakąś zabawę. Najczęściej są rozdrażnione w miejscach gdzie występuje nadmiar bodźców sensorycznych np. w supermarkecie. Jest również grupa dzieci, które lubią w szczególny sposób działanie pewnych bodźców sensorycznych np. uwielbiają jeśli podrzuca się je do góry, lubią być długo huśtane czy kręcone na karuzeli. Więcej niż ich rówieśnicy biegają i wspinają się. U części z nich można dostrzec pewne opóźnienia rozwojowe w opanowywaniu umiejętności siadania i stania oraz bezpiecznego i skoordynowanego poruszania się, u innych jednak nie obserwuje się szczególnych opóźnień w rozwoju podstawowych funkcji ruchowych. Można jedynie zauważyć pewne różnice jakościowe podczas przemieszczania się w przestrzeni, manipulowaniu zabawkami itp. Wraz z wejściem dziecka w wiek przedszkolny oczekujemy coraz większego rozwoju umiejętności, takich jak huśtanie się na huśtawce, jazda na trzykołowym rowerku czy samodzielne ubieranie się i jedzenie. Niektóre dzieci z zaburzoną integracją sensoryczną mają problemy z opanowaniem tych umiejętności. Innym przejawem zaburzeń jest nadmierna ruchliwość. Rodzice zauważają, że ich dziecko znacznie krócej niż rówieśnicy potrafi bawić się pozostając w jednym miejscu. W wieku szkolnym dzieci te nadal mają trudności z ubieraniem się, wiązaniem butów, posługiwaniem się sztućcami. Mogą mieć trudności w pisaniu i rysowaniu, szybko się męczą szczególnie przy wykonywaniu precyzyjnych zadań przy biurku. Inne na skutek zaburzeń w prawidłowym rozwoju ruchowym oczu mają problemy w nauce czytania. Czytają wolniej, gubią linijkę, w której czytali. Znacznie dłużej przepisują z tablicy, gubią litery lub opuszczają wyrazy. Czasem podejmowane formy takie jak reedukacja, terapia psychopedagogiczna nie przynoszą efektu. Dzieci w wieku szkolnym bardzo lubią gry planszowe, jednak dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej nie uczestniczą w nich ponieważ mają słabą koordynację wzrokowo – ruchową lub nie rozumieją reguł gry. W wieku szkolnym nie wygasają problemy z właściwym przetwarzaniem i wykorzystaniem informacji sensorycznych. Dzieci te nadal są bardzo wrażliwe na niektóre bodźce sensoryczne takie jak jasne światło (świetlówki, jasne słońce), ostre dźwięki (dzwonek szkolny, hałas na przerwie, głośny głos), zapachy (perfumy, zapach niektórych potraw), lekki dotyk (niespodziewany dotyk kolegi, nagłe pogłaskanie po głowie) itp. Dzieci te mają kłopoty z koncentracją, są ruchliwe i sprawiają wiele kłopotów w domu i w szkole na lekcjach i podczas przerw. Często mają problemy z nauką czytania i jakością pisania. Pojawiają się typowe objawy jak dla dysleksji lub dysgrafii. Rodzice poszukując odpowiedzi na pytanie dlaczego moje dziecko zachowuje się inaczej niż jego koledzy, trafiają do różnych specjalistów. Warto zwrócić się o pomoc do terapeuty IS by przeprowadził odpowiednie do wieku dziecka badanie i stwierdził czy obserwowane zachowanie niepokojące rodziców lub nauczycieli jest wynikiem zaburzeń integracji sensorycznej. Terapia IS Terapia integracji sensorycznej może być przeprowadzona po wcześniejszych kompleksowych badaniach. Głównym zadaniem terapii jest dostarczenie kontrolowanej ilości bodźców sensorycznych. Terapia w metodzie IS wygląda jak zabawa. Dziecko uczestniczy w zajęciach i ma wrażenie, że kreuje zajęcia wspólnie z terapeutą. Ćwiczenia muszą być dostosowane do poziomu rozwojowego dziecka, jednak nie mogą być ani za łatwe ani za trudne – należy balansować na granicy możliwości dziecka. Wśród używanego sprzętu są różnego typu huśtawki, hamaki, platformy równoważne, duże piłki i wałki, deskorolki, talerze obrotowe itp. W czasie terapii dziecko ma nie tyle nauczyć się konkretnych umiejętności, ale raczej usprawnić bazowe systemy sensoryczne i procesy nerwowe, leżące u podłoża tych umiejętności. Propozycje podstawowych ćwiczeń do stymulacji w zakresie IS. ćwiczenia stymulujące reakcję dziecka na różne zapachy, ćwiczenia tzw. podwójnej stymulacji dotykowej, ćwiczenia stymulujące stopy, dłonie, okolice kręgosłupa, twarz, ćwiczenia usprawniające utrzymanie równowagi, rozpoznawanie kształtów za pomocą dotyku, wodzenie wzrokiem za poruszającym się przedmiotem, ćwiczenia w rysowaniu postaci, wyodrębnianie elementów z tła, rozpoznawanie za pomocą dotyku kształtów rysowanych na dłoni, pleckach, brzuchu dziecka, ćwiczenia na deskorolce, bujanym fotelu, ćwiczenia w przeciąganiu, siłowaniu się, ćwiczenia odwzorowywania sekwencji liczb i sekwencji dźwięków. Wymienione propozycje ćwiczeń podlegają weryfikacji w zależności od stopnia zaburzenia. Terapię należy prowadzić w sposób wyważony, stopniowo wprowadzając część ćwiczeń , nie wykorzystując wszystkich podczas jednej sesji terapeutycznej, ponieważ można bardzo szybko zniechęcić dziecko do współpracy. W przypadku większości dzieci proces integracji sensorycznej rozwija się w sposób naturalny w wyniku typowych aktywności dla wieku dziecięcego. Planowanie ruchu jest naturalnym efektem tego procesu, podobnie jak umiejętność wykonywania reakcji adaptacyjnych na bodźce sensoryczne. To właśnie poprzez ruch dziecko się uczy, poznaje świat. To dzięki nieustannie docierającym, różnorodnym bodźcom może słyszeć śpiew ptaków, poznać smak truskawek, poczuć miły, troskliwy dotyk swojej mamy, huśtać się pod obłoki na huśtawce… Niestety u niektórych dzieci integracja sensoryczna nie rozwija się w wystarczającym stopniu, są ,,zamknięte” w wielkiej, ,,sensorycznej próżni”. Terapia SI może im pomóc z tej próżni wyjść. Dziecko musi nabywać umiejętności radzenia sobie z hałasem czy nadmiarem bodźców wizualnych, by móc dobrze funkcjonować. Obserwujmy więc uważnie nasze dzieci. Nie bagatelizujmy ich niewielkich nawet trudności, aby mogły rozwijać pełnię swoich potencjalnych możliwości. Opracowała: Maria Fąka Literatura : Z. Przyrowski, Dysfunkcje integracji sensorycznej i deficyty fragmentaryczne w zespole mózgowego porażenia dziecięcego. Z. Przyrowski, Podstawy diagnozy i terapii integracji sensorycznej. F. Maas Violet, Uczenie się przez zmysły: wprowadzenie do teorii integracji sensorycznej dla rodziców i specjalistów. Kinezjologia Edukacyjna – co to takiego? 4 lutego, 2017 Przytulanki czyli wierszyki na dziecięce masażyki Za kilka miesięcy -we wrześniu- swoją przygodę z przedszkolem rozpocznie wiele dzieci, w tym dość spora część maluchów z zaburzeniami integracji sensorycznej, czyli problemami z przetwarzaniem bodźców sensorycznych. Ta grupa dzieci może mieć utrudnioną adaptację w przedszkolu, dlatego że oprócz dramatu rozstania z rodzicami i pozostania pod opieką nowych dorosłych w ich życiu, będą musiały się odnaleźć w większej ilości dzieci i w nowym środowisku, przepełnionym różnorodnością bodźców sensorycznych. To naprawdę spore wyzwanie dla dziecka z SI, dlatego kluczowe w tym czasie będzie wspieranie malucha przez rodziców, nauczycieli i otoczenie oraz oswajanie towarzyszącym temu emocji, ogrom zrozumienia i empatii i uważną obecność przy dziecku. Przedszkole to miejsce, które od samego rana wita dzieci wachlarzem doznań sensorycznych, które wpływają na zmysły dziecka, samopoczucie, zmiany zachowania, relacje społeczne czy trudności emocjonalne. Dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej posiadają różne stopnie nasilenia zaburzeń, które wynikają z nadwrażliwości na bodźce sensoryczne. Podejmując decyzję o zapisaniu dziecka z zaburzeniem integracji sensorycznej do przedszkola, warto zastanowić się nad wyborem placówki, zwrócić uwagę na liczebność grup, wyposażenie oraz estetykę sali przedszkolnej, a także na kwalifikacje nauczycieli, którzy będą potrafili w odpowiedni sposób odpowiedzieć na potrzeby dziecka, pomóc mu w codziennym funkcjonowaniu w placówce. Jak zaburzenia SI mogą wpływać na funkcjonowanie dziecka w grupie przedszkolnej? Maluch nadwrażliwy dotykowo. Dotyk dla dzieci nadwrażliwych dotykowo często odbierany jest jako zagrożenie ( szczególnie kiedy pojawia się niespodziewanie). W dużej grupie, maluchy te przyjmują rolę obserwatorów, wybierają zabawę samodzielną. Trzymają się z dala od dużej ilości dzieci, bo boją się o popchnięcie, dotknięcie. Duży dyskomfort sprawia im zabawa ruchowa w parach, stanie w rzędzie czy ustawianie się w “pociąg” – może się to skończyć odepchnięciem kolegi, który stanie za blisko. Dzieci nadwrażliwe dotykowo nie lubię się ubierać, często dużym problemem jest dla nich zakładanie akcesoriów zimowych : czapki, szalika, rękawiczek. Maluszki te stronią też w przedszkolu od aktywności typowo dotykowych, nie przepadają za masami plastycznymi, dotykaniem materiałów o różnej fakturze, często odmawiają malowania farbami za pomocą paluszków, czy używania kleju- natychmiast potrzebują umyć rączki a na placu zabaw omijają piaskownicę. Nadwrażliwość dotykowa dotyczy również sfery oralnej, co objawia się wybiórczością pokarmową – czyli jedzenia wybranych pokarmów, szczególnie suchych (makaronu, ryżu, chleba bez żadnych dodatków). Zdarza się, że dzieci z tym problemem całkowicie odmawiają jedzenia w przedszkolu. Maluch nadwrażliwy słuchowo. Przedszkolny świat stanowi duże wyzwanie dla dziecka z nadwrażliwością słuchową, które musi się mierzyć z nadmiernym hałasem, spowodowanym dużą ilością dzieci w grupie, jak również z zajęciami ruchowymi, którym często towarzyszy muzyka. Dlatego maluchy nie chcą w nich uczestniczyć, zatykają uszy, denerwują się, są zestresowane, zaczynają płakać. Pomimo tego, że często maluchy z nadwrażliwością słuchową same są hałaśliwe, unikają głośnych dźwięków, chowając się w różne miejsca. Maluch nadwrażliwy przedsionkowo. Nadwrażliwość przedsionkowa u dziecka objawia się tym, że maluch zbyt mocno odbiera bodźce płynące z ruchu, dlatego ruchu unika, szczególnie kiedy jest to dla niego nowa aktywność. Na placu zabaw, wybierają aktywności statyczne, np. zabawy w piaskownicy, bądź obserwują innych, siedząc na ławeczce. Nie lubią huśtania się, wspinania na wysokości, kręcenia czy zjeżdżania ze zjeżdżalni, czują się wtedy niepewnie. Niechęć do ruchu niestety pozbawia dzieci trenowania umiejętności z zakresu motoryki dużej. Maluch poszukujący wrażeń przedsionkowych i proprioceptywnych. Dużą część dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej, stanowią maluchy, które posiadają bardzo dużą potrzebę ruchu. W przedszkolu dzieci te mają problem wytrzymać nawet krótkie dywanowa zajęcia bez ciągłego wiercenia się, zmiany pozycji itp. Wynika to z tego, że układ nerwowy dziecka zbyt słabo odbiera bodźce płynące z docisku i ruchu, więc maluch stale go potrzebuje. Ta nadruchliwość i szybkie zmiany pozycji często skutkują wypadkami oraz brakiem umiejętności skupienia uwagi na jakiejś czynności – nauczyciel stale musi przywoływać uwagę dziecka do wyznaczonego zadania. Wymienione przeze mnie przykłady zaburzeń sensorycznych u dzieci to, te z którymi miałam najczęściej styczność podczas pracy z dziećmi w przedszkolu, dlatego je przytoczyłam i opisałam, ale to nie jest skończona lista trudności z przetwarzaniem bodźców sensorycznych u dzieci. Jeśli zauważacie, że Wasz maluszek przejawia przedstawione powyżej trudności, proponuję wybrać się na wizytę do terapeuty SI, aby rozwiązać wszelkie wątpliwości. Dobrze jest upewnić się wcześniej i dostać ewentualną diagnozę od terapeuty, jeszcze przed przedszkolnym startem dziecka, bo taka wiedza może zdecydowanie pomóc podczas procesu adaptacyjnego w przedszkolu, będziecie wiedzieć z czego mogą wynikać dane zachowania i trudności dziecka. Ola Wasiela Wasiela – mama dwuipółletniego Alanka, pedagożka i nauczycielka wychowania przedszkolnego. "Odkąd pracuję w przedszkolu, temat adaptacji maluszków w nowym środowisku jest mi szczególnie bliski. Zawsze darzę dzieci i ich rodziców dużym zrozumieniem i empatią w ich początkach z przedszkolną przygodą."

dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej w przedszkolu